Strona 1 z 1

Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: ndz 24 kwie, 2011
autor: Ciocia Lilith
Wydarzenie doslownie z przed chwili. Niosłam do kuchni probówkę z kolonią ok 80 F.cinerea, kiedy nagle stanęłam na #^*(%$^#$ kotka mojej babci. Oczywiście było jedno wielkie "Miaaau!" a potem "trzask" i moje "ała". W jednej chwili zobaczyłam rozbiegający sie tłum robotnic. Robo natychmiast wbiegly pod szafki, lodówke i pralkę. Pierwsze co, to złapałam królową w ręke i szybko przygotowałam nową probówkę. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać, aż mrówki przeniosą się do królowej. Oczywiście straty będą spore, ale cieprliwośc to najlepsza metoda w takiej sytuacji, bo inaczej nie da się ich wyłapać

Re: Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: ndz 24 kwie, 2011
autor: arni
Mozesz porozstawiać pułapki :) miodu na takezyk i już-co jakiś czas patrz czy jakas mrówka nie je i jeśli się nabierze cinerea to ja cap ;)

Re: Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: ndz 24 kwie, 2011
autor: pawelllQwE
Miód, woda z cukrem, mokra szmatka i czekać. I rozstaw to w kilku miejscach - nie tylko w jedno, ale np. 1 zestaw koło lodówki, drugi pod szafką itd.

Re: Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: ndz 24 kwie, 2011
autor: Drwal
jakieś coś żeby ciemno i ciasno pod tym było a nad to lampka. Do środka wilgotna szmatka i miodek.

Re: Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: ndz 24 kwie, 2011
autor: Sott23
Ostatnimi czasy miałem podobna sytuację, mam gniazdo przenoskę z nigerkami zrobiona przez Smrooder'a wyjścia z gniazda miały pozatykane ubita wata i czekałem na akwarium które bym mógł wykorzystać dla nich... Wstaje z łózka i chciałem odpalić listwę od kompa i złożyć łoże... tak patrze coś łazi po podłodze, myślałem, ze jakiś robak' i zapaliła mi sie lampka w głowie :pomysl: a co jak to niger, przecież juz nie mam tego formi z którego mi wychodziły czasem no i siup nurek na dół, oczywiście to była robotnica, spojrzałem na szafkę no i oczywiście pełno robotnic łaziło i zwiedzało formikaria obok... wyłapałem ok 40 do probówek i strzykawki z czego później ok 20 z nich padło, podejrzewam,ze to z mojej winy bo jedna probówka która miałem była po Tapinomie która mi zdechła i jej nie wywaliłem z racji, ze nie miałem nic pod ręka to do niej wrzuciłem kilka i w strzykawce do której złapałem kilka tez padło tyle, ze była czysta...
Co do cinerea, zrobiłem im kiedyś coś takiego jak to http://formicopedia.org/mrowki/Formicarium_7_probowek
z racji, ze to w linku odziedziczyłem po gn'iu jak się widzieliśmy kiedyś postanowilem wykonać cos podobnego, ale mniejsza o to przykrywka od pudełka byla nie domknięta gdy już miałem lokatorki i później je łapałem na ścianach co prawda 3 zwiały ale po paru dniach złapałem ostatnią, wiec Ciocia Lilith obserwuj ściany co prawda gorzej, moze byc z nowymi robotnicami... :}

Re: Jak ogarnąć rozbiegające się mrówki?

: sob 30 kwie, 2011
autor:
Gdy mrówki uciekają warto zastosować wyspę - mniejsza podstawka do góry nogami wstawione do większej napełnionej wodą. Mogą sobie tam biegać zanim się je nie pozbiera do formikarium. Pędzelkiem - na wyspę - potem do formikarium.

Biegające mrówki można unieruchomić wodą.

Miałem kiedyś takie myrmicem, że po kilka uciekało mi podczas karmienia - wszelkie czynności z formikarium musiałem robić na wyspie.